 |
| Mapa ścieżki |
|
 |
| Kapliczka "U Jana" przed remontem fot. Bartłomiej Kielski-Bardanaszwili |
|
 |
| Kapliczka "U Jana" po remoncie w 2003r.fot. Bartłomiej Kielski-Bardanaszwili |
|
Nepomucen znad Jaślisk Święty Janie czy spłonąłeś ze wstydu za grzechy skrywane czy za te zwykłe zrodzone nad ranem gdy człowiekowi ciężej niż słońcu wstać I choć Jasiołka to nie Wełtawa bełta się w niej dobra sława krew nas zalewa, bo w naszej jusze za dużo się pieni niedobrych wzruszeń A gdy wróciłeś, to zapewne choć jesteś znów zaklęty w drewnie będziesz się patrzył z polnego wzgórza co tam próchnieje w naszych duszach i nic nie powiesz Bartłomiej Kielski-Bardanaszwili
Orientacyjna długość trasy - 2,5 kilometra Czas przejścia - ok. 1 godziny Czytając powieści czy oglądając filmy historyczne, bywa, że ulegamy pokusie, by zetknąć się bezpośrednio z opisywanymi miejscami, obiektami architektonicznymi i poprzez wyobraźnię odczuć atmosferę zdarzeń, które miały tam miejsce. Te podróże w przeszłość można zrealizować, zwiedzając zamki, skanseny, ale zdarza się, że ślady przeszłości są w "zasięgu ręki", choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Takim zachowanym do dzisiaj świadkiem historii Beskidu Niskiego jest fragment "traktu węgierskiego" pomiędzy Szklarami a Jaśliskami, znany również jako "stara droga". Przebieg dawnych dróg uzależniony był od ukształtowania terenu i możliwości wykonawczych. Pierwotne drogi wykorzystywały naturalne doliny, przesmyki i przełomy rzek, ale również starano się uniezależnić od kaprysów przyrody (wylewów wód, zasp śnieżnych), więc prowadzono je grzbietami górskimi. Po grzbietach przebiegały też trasy przepędu bydła, a to ze względu na łatwość korzystania z pastwisk. Interesujący nas szlak handlowy przebiegający z południa na północ (przez Przełęcz Beskid nad miejscowością Czeremcha), działał od dawnych czasów, łącząc południe Europy z basenem Morza Bałtyckiego. Dla jego ochrony Król Kazimierz Wielki dnia 28 stycznia 1366r. lokował na prawie magdeburskim Hohenstadt (Wysokie Miasto), które z czasem przyjęło nazwę Jaśliska. Nasi przodkowie szybko zaobserwowali, że picie do posiłków piwa lub wina (wybór w zależności od zamożności) lepiej służy zdrowiu, ułatwiając trawienie dań mięsnych, szczególnie z dziczyzny, w które obfitowała kuchnia polska. Jakość wody pitnej z powszechnie kopanych płytkich studni powierzchniowych pozostawiała wiele do życzenia. Stąd też z Królestwa Węgierskiego, obejmującego dawniej również tereny dzisiejszej Słowacji, płynęła "rzeka wina", a często trakt nazywano "winnym". Mówiło się w Polsce "nie masz wina nad Węgrzyna!", a za czasów Króla Stefana Batorego sprowadzano licznymi drogami z Węgier ogółem 350 tys. hektolitrów wina. Dla porównania: dzisiaj przy większej liczbie mieszkańców sprowadza się jedynie 30 tys. hektolitrów. Poziom tej wymiany handlowej pozwalał rozwijać się miastom leżącym na brzegu tej "rzeki" i stąd kwitły Jaśliska i Rymanów. Z handlu winem czerpały zyski również Krosno, Jasło, Nowy Żmigród i Dukla. Jaśliska otoczone były murem obronnym z trzema bramami (nikłe ślady zachowały się w południowo wschodniej części miasta), który oparł się w 1657r. pustoszącym te tereny wojskom księcia siedmiogrodzkiego Rakoczego. Wędrówkę naszą rozpoczynamy w miejscowości Szklary, gdzie po przeciwnej stronie przystanku PKS, obok tartaku wchodzimy na utwardzoną drogę polną, wiodącą pod górę (można tu dojechać autobusem z Krosna do Jaślisk lub Moszczańca przez Rymanów). Po przejściu około kilometra droga utwardzona kończy się i wchodzimy na grzbiet. Idziemy dalej prosto i trafiamy na fragment traktu szerokiego na 5 metrów, który pomimo upływu czasu zachował ślady utwardzenia i odwodnienia. Główną atrakcją jest roztaczająca się przed nami panorama fragmentu Jaśliskiego Parku Krajobrazowego z Jaśliskami po środku, widocznymi z dalszej części trasy. Po lewej stronie nad Jaśliskami dominuje masyw Kamienia (859m. n.p.m.), kryjący stare kamieniołomy, cmentarz żołnierski z pierwszej wojny światowej oraz stanowiska rzadkiej w Beskidzie Niskim rośliny owadożernej - rosiczki okrągłolistnej. Po prawej stronie nad miastem widoczna jest wylesiona w części szczytowej góra Kamarka (630m. n.p.m.), skąd w średniowieczu dębowymi rurami płynęła woda pitna dla miasta. Fragmenty rurociągu odkrywa się po dzień dzisiejszy, a źródło nadal dostarcza wodę mieszkańcom Jaślisk. Głębiej na prawo od miasta widnieją zalesione szczyty Ostrej (687m. n.p.m.) i Piotrusia (727m n.p.m.), pomiędzy którymi przebija się rzeka Jasiołka, tworząc malowniczy przełom chroniony rezerwatem "Przełom Jasiołki" o powierzchni 121,32 ha. Po około 2 km od początku trasy dochodzimy do kapliczki "U Jana". Nieznana jest data powstania budowli ani nie wiadomo z czyjej inicjatywy została wzniesiona. Franciszek Kotula wysunął hipotezę głoszącą, że uczynił to pleban jaśliski ks. Marcin Nowakowski, żyjący w XVIIIw. Kapliczka poświęcona jest św. Janowi Nepomucenowi - patronowi od złej wody, dobrej sławy i opiekunowi podróżnych. Pierwotny wygląd kapliczki ulegał zmianie. Płaskie, dzikie kamienie otynkowano i pobielono, a dach zastąpiony był cementowym. W 2003 r. z inicjatywy jaśliskiej społeczności odrestaurowano kapliczkę i zwieńczono czterospadowym, gontowym dachem. Po latach nieobecności powrócił na swoje miejsce patron, pod postacią nowej rzeźby (stara spłonęła). Przed powstaniem kapliczki na tutejszej górze odbywało się palenie sobótek - obrzęd, który wrósł głęboko w tradycje ludu. Na tej postawie F. Kotula stwierdził, iż było to miejsce przedchrześcijańskiego kultu. Od momentu wystawienia kapliczki obrzędy odprawiano ku czci św. Jana Nepomucena. Z miejscem tym związany był również zwyczaj oprowadzania bydła dookoła kapliczki, które prowadzono na sprzedaż z Jaślisk do Rymanowa. Handlujący na targu sprzedawca zachwalając swój towar informował, że oprowadził zwierzę wokół figury św. Jana. Miało to być gwarancją, że jest ono naprawdę dobre. Stojąc w tym uroczym miejscu przy dobrej widoczności, wyposażeni w lornetkę, sięgać możemy wzrokiem w stronę Bieszczadów oraz Słowacji. Zejście ze szczytu wije się jarem -zjazd i podjazd musiał być trudny dla obładowanych towarem wozów- ten sposób (serpentyny) funkcjonuje w górach do dzisiaj pomimo zmiany systemu transportu. Ta część trasy może stanowić atrakcję dla turysty rowerowego, a stopień trudności jest umiarkowany. Po zejściu około pół kilometra, napotykamy u podnóża góry kolejną kapliczkę zwaną "Na Sołtystwie". Kapliczka zbudowana pierwotnie z nieotynkowanych piaskowcowych kamieni uległa zniszczeniu. Obecny kształt przybrała w latach 80-tych XXw. W dolnej części kapliczki znajduje się wnęka prowadząca do studzienki. Według ludowej tradycji budowla została wzniesiona nad cudownym źródełkiem, zawierającym leczniczą wodę. Z miejscem tym związana jest następująca legenda: Pastuchowie pasący na łąkach konie, ujrzeli wielką jasność, która podążała od strony Węgier (dziś Słowacji) na Jaśliska. To Matka Boska z Humennego (Jej wizerunek) uchodziła przed prześladowaniami religijnymi na Słowacji. W miejscu Jej odpoczynku - przed murami miasta - powstała później kapliczka na tzw. Łamańcu. Matka Boska poszła dalej, omijając miasto zachodnią stroną. Przelatując nad tutejszym źródełkiem, pobłogosławiła je i odtąd woda w nim stała się cudowna, uzdrawiająca ludzi. Matka Boska dotarła do Starej Wsi koło Brzozowa, gdzie do dzisiaj odbiera cześć. Do kapliczki "Na Sołtystwie" odprowadzane były procesjami z Jaślisk słowackie pielgrzymki, podążające do "swojej" Pani w Starej Wsi, by prosić Ją o powrót. Idąc od kapliczki w kierunku Jaślisk, przekraczamy asfaltową drogę Dukla-Komańcza, a po przejściu mostu na Jasiołce ostrym podejściem wchodzimy na teren dawnego miasteczka (dojście około 15 min.). Jaśliska wraz z przyległą Posadą Jaśliską, stanowiły "wyspę" polskiej ludności wśród łemkowskich wiosek. Centrum Jaślisk zachowało się w założeniach średniowiecznych z czworobocznym rynkiem. Do niedawna stał tu ratusz, którego piwnice datuje się na XVIw. Późniejsza, naziemna część ratusza została rozebrana, a w jego miejsce powstał nowy obiekt. Pod miastem istniał system podziemnych składów winnych, oczekujący cierpliwie na swojego odkrywce i badacza. Uwagę zwracają także zachowane koło kościoła drewniane, dwutraktowe domy z podcieniami oraz jaśliski kościół budowany w latach 1724‑56, z fundacji Bp. Przemyskiego Aleksandra Antoniego Fredry. Wnętrze świątyni kryje obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem, zwaną "Jaśliską", datowany na 1634r. Istnieje hipoteza, że obraz został jedynie przemalowany w XVIIw., natomiast powstał na terenie Węgier w XVw. Według jeszcze innej hipotezy obraz może pochodzić z XV stulecia, ze szkoły krakowskiej lub nowosądeckiej. Matka Boska Jaśliska jest wciąż adorowana przez Polaków, Słowaków i Łemków uznających ten wizerunek za cudowny. Zostało to podkreślone ukoronowaniem obrazu przez Jana Pawła II podczas jego pobytu w Krośnie 10 czerwca 1997r. Kończąc pobyt w Jaśliskach, zastanów się, wędrowcze, nad przemijaniem czasu oraz zmiennymi losami fortuny. Historia obeszła się srogo z Jaśliskami, które zostały pozbawione praw miejskich w 1934r. wskutek utraty znaczenia gospodarczego, spowodowanego głównie przesunięciem traktu węgierskiego na Przełęcz Dukielską - Barwinek. Jaśliska dzisiejsze posiadają jednak nadal "skarb", jakim jest atrakcyjność turystyczna oparta o zaciszny urok i bogactwo przyrody chronione dla przyszłych pokoleń przez Jaśliski Park Krajobrazowy. Drogę powrotną z wycieczki odbyć można autobusem z przystanku PKS zlokalizowanego w jaśliskim rynku. Istnieje też alternatywa - przejście trasy w kierunku odwrotnym do opisywanego. |